Sylwester w „Mieście Lewa”. Uciekamy z Unii Europejskiej w klimat lat 90.tych. Baciary, kozy, Hucuły, polski Lwów, magia i rzucanie jajami.

yKto nigdy nie zapytał: „Co robimy na Sylwestra?” niech pierwszy rzuci kamieniem! 🙂 Jestem przekonana, że przynajmniej część z Was chciałoby go spędzić wyjątkowo. Niektórych zadowala domowe zacisze w otoczeniu przyjaciół, ale coraz częściej decydujemy się na wyjazd – w góry, nad morze, do większego/innego miasta, albo za granicę. Dlatego pomyślałam sobie, że może warto zapytać znajomych i przeszukać strony internetowe, żeby zobaczyć, co proponuje Lwów.

Czy atrakcje zaspokoją najdziksze sumienia? Czy nasz portfel nie zostanie rzucony na pożarcie? Czy jeszcze mamy czas żeby się zdecydować?

Poszukałam odpowiedzi na te pytania, i pokrótce chciałabym je teraz przedstawić. Może być ciekawie!



Ostatnia sprawa – dojazd i odjazd
Z tego co się zorientowałam, miejsca noclegowe znikają jak grzyby po deszczu ;), dlatego planowanie dojazdu zostawiłabym na sam koniec – kiedy już dorwiemy noclegi i zaklepiemy (bądź nie) imprezę. Polecałabym przyjazd 30.12.2015r. Żeby na spokojnie się rozpakować, zorientować w sytuacji, odpocząć po podróży i chapnąć trochę miasta. Proponowałabym powrót 02.01.2015r. – zakładam, że każdy chciałby się solidnie wyspać po powrocie z całonocnej zabawy, dlatego lepiej zostać chwilę dłużej – kupić pamiątki i dopiero o poranku następnego dnia wyruszyć w drogę powrotną.

Dlatego też proponując Wam noclegi będę operować tymi datami. Do rzeczy:

Pociąg. Jeżeli chcemy więcej wydać na miejscu, albo nie chcemy w ogóle za dużo wydawać, odpuśćmy sobie ten środek transportu. Spędzimy w nim 15-20 godzin a za bilet w jedną stronę zapłacimy 200 zł!!!
Autobus. Podobnie jak wyżej, tylko taniej, bo 140 zł/ 16 godzin jazdy.

Najtańsza opcja. 33 zł w 11 godzin. Tak, to możliwe. Możecie o tym przeczytać tu: najtańszy dojazd. Jest jeszcze opcja dojazdu nocą, trwa tyle samo czasu, kosztuje dyszkę drożej – w tej opcji zamieniamy Polski Bus na Neobus. Zainteresowanych zapraszam po szczegóły na priv.
BlaBlaCar. Nie znalazłam korzystnych ofert, właściwie to znalazłam jedyną – za 130 zł. Podejrzewam, że więcej propozycji pojawi się za dwa tygodnie (jak to bywa na blabla). Nie musimy się spieszyć. Zawsze w razie „wu” możemy wrócić do opcji poprzedniej.

podroz.jpg



 

Na kozie, na bogato, na całego. Co nas czeka na miejscu?
Jak spędzić imprezę sylwestrową? Każdy ma inne oczekiwania. Kornel lubi na spokojnie, Zośki kochają szaleństwo. Piotruś lubi oszczędnie, Ania lubi wydać wszystkie zaoszczędzone pieniądze w jedną noc, ale bawić się pełną parą. Józef poszedłby najchętniej spać, ale dziewczynie nie wypada odmówić.

I jak tu każdemu dogodzić? Da się. Znalezione propozycje podzieliłam na trzy różne typy temperamentów. Można skorzystać z każdej, nie odmawiając przyjemności drugiemu. A o to chyba chodzi w Sylwestra, żeby wszyscy byli zadowoleni! Startujemy!


Wodzenie kozy czyli impreza !FEST

!FEST to sieć kreatywnych restauracji założona w 2007 roku we Lwowie. Część z nich opisuję na stronie – to między innymi Kryjivka, czy Dim Lehend. Każdy z tych lokali to olbrzymia niespodzianka dla odwiedzającego – fikuśnie urządzone wnętrza odurzają gościa swoją groteskowością, żeby za chwilę zaserwować mu główne danie w postaci jakiejś niespodzianki – kelnerki z biczem, menu z cenami składającymi się z sześciu zer, czy obsługi, która milczy w oczekiwaniu na hasło – inaczej nie zostaniemy obsłużeni. Kolejnym zaskoczeniem są zakamarki, możemy siedzieć przy stoliku, podczas gdy za ścianą ważą się losy narodu (w biurze sklejonym z klawiatur i diod), czy też ktoś obrywa pejczem i jest opalany żywym ogniem. To nieliczne przykłady.

DSC04911

Sieć organizuje w tym roku Sylwestra pod szyldem „Obrzędu kozy”. To dawny pogański obrzęd, który przypomina trochę dzisiejsze kolędowanie: grupa młodych, spośród których jeden przebrany był za kozę, wędrowała przez miasto śpiewając, bębniąc i wygrywając na innych instrumentach.

fest

!FEST potraktowało ten zwyczaj trochę inaczej. Wędrówka odbędzie się po wszystkich siedemnastu lokalach. Gość ma wolną rękę – dostaje bransoletkę-wejściówkę i kozłuje tam, gdzie ma ochotę. Po drodze próbując miejscowych nalewek! Niestety, zabawa zaczyna się już po północy, bo o 2:00 godzinie. Wcześniej jednak, może skorzystać z oferty sieci, bawiąc w którejś z należących do niej restauracji. Nie będę opisywać charakteru każdego z tych miejsc – przekonajcie się sami! Albo zaczekajcie cierpliwie – wkrótce pojawi się na stronie mały przewodnik opisujący poszczególne z nich.

Wymieniając propozycje, opiszę pokrótce na czym polega „typowość” miejsca, pominę jednak niespodzianki, które na Was czekają:

Browar Prawda – wielopoziomowy pub z browarem w piwnicy. Wytwarzane w nim piwa można kupić na wynos w sklepiku na parterze, albo spróbować na kolejnych trzech piętrach posilając się dopasowanym do danego stylu piwa menu. Wejście: 23:00 Koszt: 130 zł

kryjowka

Kryjivka
– bardzo zaskakujące miejsce, najbardziej nacjonalistyczna knajpa Lwowa, sprytnie schowana przed wrogiem. W piwnicach Rynku. Wejście: 22:00 Koszt: 75zł

Loża masońska – restauracja sprytnie schowana w mieszkaniu. Naprawdę masońska i naprawdę loża. Wejście: 22:00 Koszt: 75 zł

masson

Lvivska Kopalnia Kawy – to tu górnicy wykopują w podziemiach ziarna kawy, którą następnie barman parzy i podaje gościom. Widziałam na własne oczy! Wejście: 23:00 Koszt: 75zł

Hasova Ljampa -wielopoziomowy lokal przerobiony ze starej kamienicy na naftowe królestwo. Zapach unosi się na wszystkich piętrach, nawet na oszklonym dachu. Wejście: 22:00 Koszt: 75 zł

Dim Lehend – kamienica przerobiona na magiczną, wielopoziomową restaurację. Tu przywita nas kominiarz, a wchodząc na dach możemy zrobić sobie zdjęcie w trabancie. Wejście: 22:00 Koszt:75zł

Livyj bereh – przez Lwów rzeka już dawno nie przepływa, ale uparci Ukraińcy zatrzymali fragment jej nurtu (czy może puścili?) w podziemiach Opery Lwowskiej. W kuriozalnych piwnicznych wnętrzach, napijemy się nad żywym brzegiem rzeki. Wejście: 23:00 Koszt: 75zł

Mazoch – można oberwać pejczem albo rozkoszować się winem w towarzystwie plastikowych piersi na ścianie. Bez kiczu. Albo i z. Wejście: 23:00 Koszt: 75zł

Mięsa i sprawiedliwości! – dla prawdziwych rzeźników. Wejście: 23:00 Koszt: 75 zł

Oprócz tego przez całą noc możecie się posilić w Lvivskiej Majsterni Plackiv (pierwsza miejska piekarnia), w Makach (Maki to sushi bar, w Sylwestra czynny od 22:00), przysiąść w Złotej Róży (restauracja z żydowskimi tradycjami; wstęp – 75zł, po 23:00), czy napić się piwa na poczcie na ul. Drukarskiej (czynne od 23:00), albo w Zenyku (wejście: 40zł).

Pominęłam nazwy trzech restauracji, których nie mogę rozszyfrować. Bo tak to we Lwowie bywa – wszystko jest wielką zagadką, trzeba się kierować instynktem, a przy odrobinie szczęścia (albo porad znajomych), odkryjemy niezwykłe rzeczy i miejsca.

Oferta !FEST jest bardzo ciekawa. Niestety, nie znalazłam nigdzie informacji o tym, co wchodzi w cenę wstępu. Czy jest to alkohol? Czy poczęstunek? Tajemnica. Z doświadczenia wiem, że musi coś być na rzeczy.

Jak zdążyliście zauważyć, lokale są otwierane dość późno.

Co robić wcześniej?

Ciepło się ubrać, kupić zacny trunek (we Lwowie takich nie brakuje; koszt piwa to około złotówki, wina, czy alkohole wysokoprocentowe kosztują ok. 8-15zł) i wdrapać się na Wysoki Zamek. Albo wpaść w wir uliczek centrum. Albo po prostu, w hostelu, na ciepłym łóżku, zacząć z kompanami przygodę żeby potem wciągnąć się w surrealistyczny klimat proponowanych przez sieć imprez.

Więcej o lokalach !FEST przeczytacie na stronie:

http://www.fest.lviv.ua/en/


Na bogato

Sylwester z Kumplem. Czyli otwieramy się na imprezy zamknięte.
Ciekawą ofertę ma Spółka Kumpli, tzn. sieć pubów-restauracji, które odwołują się do tradycji dawnego Lwowa. Usłyszymy tu stare polskie (!) piosenki, wypoczniemy w przedwojennym klimacie, popijając piwo, które Kumpel warzy sam, na miejscu! Ceny są szałowe, dlatego jeżeli nie chcecie decydować się na taki wydatek, zjedźcie do kolejnej oferty. Wcześniej jednak zachęcam do przeczytania 🙂

Co proponuje nam Kumpel?

Czary i kabarety. Wieczór w klimacie retro u Baczewskich.
„Restauracja Baczewskich razem z polskim reżyserem i historykiem Sławomirem Gowinem, odpalają stary Lwowski Kabaret. O humorystyczną oprawę zadbają lwowscy i warszawscy aktorzy. Między występami artystów spędzimy czas z jednym z najlepszych prowadzących – Włodzimierzem Behlovym (radio Skovoroda). Zobaczymy także czary iluzjonisty Jurija Monczaka. Oprócz tego, w szklarni będzie czekał na Was akustyczny kwartet „Lwowskie retro” i wiele innych. W kolejnych salach znajdziecie czas na chwilę oddechu w przytulnej atmosferze.”

Restauracja Baczewskich mieści się w samym rynku, na ul. Szewskiej 8.

Koszt: 1500 hrywien, to jest 260 zł.

W cenie oczywiście jest poczęstunek – szwedzki stół, na którym zagoszczą potrawy kuchni galicyjskiej.

restauracja baczewskich
Źródło: http://kumpelgroup.com/

Głodny Mikołaj, czy może Holodnyj Mykola – impreza w karpackim klimacie – poczujemy ducha gór w samym sercu Lwowa!
Na stronie czytamy:

Karpaty, porywające melodie, molfary (molfar to huculski szaman – przyp. tłum.), huculska kuchnia…to wszystko stanie się lejtmotywem noworocznej imprezy w restauracji „Głodny Mikołaj”. Program święta będzie różnił się zależnie od sali:

Sala z jeziorkiem
W sali z jeziorkiem czeka na Was przytulne święto z atmosferą prawdziwej swojskiej chaty. Tradycyjne galicyjskie toasty i poczęstunek od gospodarza restauracji umili występ muzyka z Rodzinnej Kapeli. Atmosfery czarów doda specjalny gość prosto z gór, molfar Synewyr, który zademonstruje siłę huculskiej magii. Koszt: 200zł.

ГолоднийМикола2162

źródło: źródło http://kumpelgroup.com

Uroczysta sala
W największej sali poczujecie prawdziwy duch Karpat. Zespół Rokasz zapali noc melodiami ukraińskiego etno-rocka. Prowadzący – Wujek Witalik razem z gośćmi podda się atmosferze wspomnień, a molfar Synewyr porazi czarami i magią. Koszt: 260zł

W małej sali
odpoczniecie od gwaru i spędzicie sylwestrowy wieczór na spokojnie, w atmosferze ciepłego kominka. Jak „dorośli” 😉 Za tę formę zabawy zapłacicie 130 zł.

Tylko we Lwowie! Impreza w klimacie Lwowa lat 20. minionego stulecia

W noc sylwestrową, goście zanurzą się w baciarskim klimacie Lwowa 1926-ego roku.

Piwnica naszego zakładu zamieni się tej nocy w piwnicę przedwojennego Lwowa, w której przeszłość dotknie współczesności. Bankiet w klimacie dawnego Lwowa to tylko jedna z wielu atrakcji. W programie: śpiewy i tańce z prawdziwym lwowskim baciarem Zenykiem Karaczem. Czekają na Was prezenty, występ zespołu „Wszystko” i zakładowe piwo dla prawdziwych baciarów!

Koszt: 200 zł

ArticlePortletImage_21122

W Kumplu na ul. Wynnyczenka odbędzie się impreza w podobnym klimacie, jednak nie znalazłam dokładnych informacji na temat ceny.


Dzyga?

Jeszcze inną opcją jest mieszkanie nr 35 na Wirmeńskiej. Dzyga to miejsce jazzowe, prawdziwa uczta dla dusz artystycznych. Nie wiem, co się będzie tam działo w Nowy Rok, z tego, co udało mi się znaleźć na stronie (która albo już nie istnieje, albo mi separatyści zablokowali), za stówkę możemy się napić i najeść do syta. Specjalnie na tę okazję zostanie podane świąteczne, „ekskljuzywne” mięsko. O oprawę muzyczną zadba DJ Derrick&Tonika [FunkMasters], przy wsparciu: MC NED & Ostapuzzz [RAGGASAPIENS], DJ Pablo Rasta [Waaran Massive] – Drum & Bass/Breaks/Reggae.

dzyga



Nie spać! Zwiedzać! Czyli gdzie spędzić nocleg żeby było blisko i niedrogo.

Z całego serca polecam zwiedzanie Lwowa w wolny dzień. Wszystko, co jest warte uwagi zostało opisane szczegółowo na stronie w poszczególnych działach. Dlatego skupimy się na miejscu noclegu. Trzeba się spieszyć, booking proponuje bardzo drogie pokoje, nawet w hostelach – oczywiście warto to jeszcze zweryfikować, czasem znienacka wyskakuje gorąca oferta.

Oto przykładowe wolne pokoje, które mi się udało znaleźć:

Okres: 30.12.2015 – 02.01.2106

Szukałam pokojów dwuosobowych, więc najdroższych. Podane ceny to już zsumowana kwota za cały pobyt za dwie osoby.

Park Plus Hostel
Położony przy pięknym parku Iwana Franka, najbliżej rynku, kilka minut piechotą.
Cena : 190zł / 4 dni

Niestety, nic tańszego nie udało mi się znaleźć z wolnymi terminami w okolicy. Poniższe hostele są oddalone od rynku o 2 km:

Willa Julietka
Cena: 177 zł / 4 dni

julietka

Hostel Leocity Czornowola
Cena: 300zł / 4dni

leosity

Hostel Mandrivnyk
Cena: 80zł/ 4 dni – w pokoju wieloosobowym

Jestem przekonana, że można znaleźć o wiele więcej ofert tego typu. Trzeba jednak być czujnym! Czasu jest mało, a ludzie ciągną do Lwowa!