TOP 10 osobliwości ukraińskiej gastronomii

Prezentujemy TOP 10 osobliwości ukraińskiej gastronomii. Przysmaki, które zaskakują zarówno smakiem jak i swoim dziwactwem. Część z nich budzi wspomnienia polskich bazarów lat 90., kiedy to i u nas, zanim wielkie koncerny zajęły miejsce blaszanych daszków, można było napawać się widokiem przyprószonej białym nalotem czekolady ptasiego mleczka na wagę. W plebiscycie znajdą się i nasze rodzime przysmaki, ale „gotowane po ukraińsky”, co (możecie wierzyć albo nie) naprawdę zmienia postać rzeczy. Zapraszamy do lektury nawet jeżeli nie jesteście fanami gastronomii – część z proponowanych pozycji stanowi świetny, niekonwencjonalny prezent dla znajomych, którym „nigdy nie wiadomo co przywieźć”.

0

1.PASTYLA I ZEFIR

Będąc we Lwowie, koniecznie musicie zajrzeć do jednego z punktów Roshena. To sklep ze słodyczami, należący do samego prezydenta Ukrainy Petra PoROSHENki. W środku znajdziecie tradycyjne ukraińskie słodycze w eleganckiej odsłonie. Wśród nich znajdzie się pastyla i zefir. Nie jestem pewna, czy należy im się miano „ukraińskiej tradycji”, ale na pewno warto ich spróbować!

1b

Byłam dość zaskoczona, kiedy ekspedientka pokazując na niepozorną paczuszkę używała sformułowań takich jak „kiszone jabłka”, „miąższ”, „wyciąg”. Zdjęcie na opakowaniu przedstawiało po prostu białą piankę, której bazą jest cukier i żelatyna. Smak mnie zadziwił. Konsystencja produktu przypomina miękko-kruchą piankę oblepioną subtelnie cukrem pudrem. W smaku jest kwaśno-słodka, z akcentem na słodycz. Rozpływa się w ustach, nie klei, wyjątkowo lekkie! Długo biłam się z myślami „co to takiego jest”, aż w końcu zajrzałam na wikipedię:

Jest to miąższ z jagód lub innych owoców, ugotowany z miodem lub cukrem sok, zagęszczony po odparowaniu, wylany warstwami. Pastyła występuje także m.in. w wariancie jabłkowym, gruszkowym, malinowym i wiśniowym.

Fantastyczne i godne polecenia!

1a

Zefir. Przechodząc się po Roshenie, moją uwagę przykuła skrzynka wypełniona białymi i różowymi bezami. Zdziwiłam się, bo nie sądziłam, że „beza” ma kilka określeń w języku ukraińskim. Ekspedientka widząc mój wzrok, wyprowadziła mnie z błędu: „To nie jest beze. To zefir. To taki rodzaj pianki, ale nie do końca”. „To jest kruche, tak?” – zapytałam będąc przekonana, że patrzę na wariant bezy. „Nie, nie wiem jak to pani wytłumaczyć. To trzeba spróbować”.

Spróbowałam i przepadłam. Znów pianka, ale jeszcze lżejsza w smaku niż ta pastylowa. Konsystencja i smak przypominają napuszonego i lekkiego ciepłego loda, ale takiego, który się nie klei, tylko rozpływa w ustach. Dostępne w czekoladzie.

Pastylę i zefir dostaniemy na każdym targu lub w markecie. Ja jednak polecam te z Roshena. Są bezkonkurencyjne.

Punkty Roshena we Lwowie:

  1. Valova 4
  2. Volodymyra Velykoho 26

Czynne do 22:00.

Obydwa punkty znajdują się w pobliżu lwowskiego rynku, rozpoznamy je po blichtrze na wystawie i płynącej muzyce z głośników. Koszt opakowania wspomnianych słodyczy to ok. 5 zł.

2.JĘZYKI

Sałatkę z językami dostaniemy chyba w każdej restauracji Lwowa. Podawane z surówką z warzyw i sosem na bazie majonezu smakują naprawdę genialnie. Polecamy w Dzydze i w Kilikiji (obydwie restauracje znajdują się przy ul. Wirmeńskiej). Koszt jednej sałatki to 5-10 zł, zależnie od gramatury.

3.SAŁO W CZEKOLADZIE

Słonina w czekoladzie – prawda czy mit? Pytając Lwowian na ulicy, czy sprzedawczyń w sklepach, prawdopodobnie usłyszymy gromki śmiech, albo pukanie się w czoło. Są jednak tacy, którzy wiedzą, że słonina w czekoladzie to nie mit! Na prospekcie Swobody 6/8 znajduje się Art. Restaurant Salo. W środku zobaczymy świnkę ulepioną ze słoniny, koszulki z logami popularnych koncernów przerobionych pod ideologię słoniny (np. nadruk „Coca-Sało” zapisany czcionką Coca-Coli) i mnóstwo innych słoninowych dziwactw. To tu, za ok. 15 zł możemy kupić bombonierkę czekoladek ze słoniną. Warianty są różne: z miętą, ze śliwką, czy z wiśnią. Pudełeczko jest zgrabne i na pewno nada się na niebanalną pamiątkę z Ukrainy przywiezioną znajomym.

2
źródło: sonic-world.ru

4.LAY’S O SMAKU KRABA

Popularne chipsy w wersji krabowego smaku. Można spróbować, albo i przywieźć komuś w ramach niespodzianki. Obowiązkowo w towarzystwie sucharków o smaku galaretki z mięsem :):)

7
źródło: irecommend.ru

5.KOKTAJLE MLECZNE

Dostępne na całym świecie. W każdej kawiarni. W każdym sklepie. Nad czym tu się rozwodzić? Oj, jest nad czym. Takich koktajli jak we Lwowie nie piłam nigdzie. Przyzwyczajona do ciężkiej śmietany, czy jogurtu w bazie wspomnianego napoju, oniemiałam. Aksamitna struktura, umiarkowana słodycz i gruba, ale wyjątkowo lekka pianka stanowią prawdziwą ucztę dla zmysłów. Koktajle są robione wyłącznie na mleku, w opcji z różnymi syropami smakowymi (ten z arbuza jest najlepszy! Uwaga!– arbuz po ukraińsku „to kawun”. jeżeli po polsku poprosimy o smak arbuza, dostaniemy smak dyni – ukr. „harbuz” to dynia). Podczas miesięcznego pobytu we Lwowie wypróbowaliśmy chyba wszystkie kawiarnie (piliśmy codziennie). Decyzją jury, najlepsze koktajle sprzedają w następujących kawiarniach:

Dzyga, ul. Wirmeńska 35

Sztuka, ul Kotljarska 8

O Sztuce można by napisać osobny rozdział, to wyjątkowo piękna kawiarnia urządzona w starym polskim lokalu, przy zachowaniu oryginalnych mebli i napisów. Oj na pewno jeszcze o niej napiszemy 🙂 (tym bardziej, że jest to miejsce nieznane turystom)

3
Zdjęcie zrobiono w Dzydze

6.SUSZONE RYBKI

Bardzo powszechna przekąska we Lwowie. Suszone rybki zajada się do piwa, albo na ławce, tak jak u nas słonecznik swego czasu. Znajdziemy je pakowane w marketach w wersji mini (kosztują kilkadziesiąt groszy), lub na bazarach – zawieszone na patyku. Dla Ukraińców nie są niczym osobliwym. Przed powrotem do Polski wybrałam się do osiedlowego sklepu by zakupić wino. Podczas gdy stałam w kolejce, do środka wpadła kobieta z reklamówką, pokazała ją sprzedawczyni i klientom zachęcając do zakupu. Zajrzałam do torby: była wypełniona do połowy suszonymi rybami w wersji XL.

-Kupcie ode mnie, ja już dziś nie sprzedam – prosiła.

-A ile mają te ryby?

-Kochana, świeżuteńkie, pyszne, bierzcie, mąż sam łowił.

Sprzedawczyni zdecydowała się wziąć kilka sztuk. Ja nie próbowałam tych bazarowych, ale zdecydowałam się na zakup tych z marketu, paczkowanych po kilka gram. W smaku przypominają zeschły sucharek obficie oblepiony solą. Warto spróbować! Oprócz rybek, dostaniemy też kalmary, kraby, czy ośmiorniczki.

4а
źródło: bepf-bg.org
4
źródło: tymrazem.pl

7.CIASTKA A’LA LATA 90.

„Orzeszki”, serniczki, keksiki, ptasie mleczko z czekoladą oprószoną białym nalotem, kokosanki, galaretki w cukrze i charakterystyczny zapach… tyle wystarczy by w człowieku obudziły się wspomnienia z dzieciństwa, kiedy to szarpiąc mamę za rękę błagało się o chociaż „jedno” z góry kartonów. Ukraińskie bazary (o których też na pewno jeszcze napiszemy), obfitują w takie wrażenia. Zaraz obok lodówek przepełnionych mięsem, poprzetykanych starymi wagami kupieckimi, piętrzą się stosy ciastek i ciasteczek. Smak dzieciństwa, autentycznie.

6

8.CHAŁWA

O lwowskiej chałwie krąży już niejedna legenda. Dostaniemy ją w punkcie Roshen, sklepiku, supermarkecie – w wersji pakowanej, oraz na wagę. Nie jestem fanką chałwy, chociaż przyznam szczerze, że ta sklepikowa wyjątkowo mi posmakowała. Ta kupna z bazaru już mniej. No ale spróbować trzeba wszystkiego!

8

9.CUKIERKI ROSHEN

Naprawdę uroczy prezent dla bliskich dostaniemy we wspomnianych już wcześniej punktach Roshena. Karpaty cukierków i czekolad wysypują się z kolorowych stoisk. Choć kilogram cukierków kosztuje 12-15 zł, jakość jest naprawdę dobra. Cukierki pakujemy sami do eleganckich folijek, po czym zanosimy ekspedientce do zważenia. Zapytana o tradycyjne ukraińskie cukierki, chętnie pomoże i doradzi. Bombonierki opatrzone zdjęciami ukraińskich zabytków, ozdobne pudełeczka, oryginalne łakocie – polecamy!

9a

9b

10.ZACHER, tudzież TORT ZACHERA

To bardzo popularny we Lwowie, typowy austriacki deser nazwany na cześć swojego wynalazcy Franza Sachera. Tort na bazie orzechów, bezy i czekolady – jedliśmy w różnych wariantach, ale te trzy składniki dominują. Obowiązkowo we Lwowie w towarzystwie kawy parzonej po-lwowsku!